Ułatwienia dostępu

Dlaczego ważniejsza od tworzenia nowych zawodów jest aktualizacja kompetencji ?

Artykuł Barbary Wesołej ze „Strefy Edukacji” trafnie identyfikuje jeden z najważniejszych problemów współczesnego systemu kształcenia zawodowego. Nie chodzi już wyłącznie o odpowiedź na pytanie „w jakich zawodach kształcić?”, lecz coraz częściej o pytanie „czego uczyć w zawodach, które już istnieją?”. Eksperci z IBE PIB dr Leszek Dąbrowski oraz  Katarzyna Szwedor  wskazują, że cyfryzacja, automatyzacja i nowe technologie zmieniają charakter pracy w zawodach funkcjonujących od wielu lat. Jest to niezwykle istotna obserwacja, ponieważ rynek pracy nie zmienia się wyłącznie poprzez powstawanie nowych . Znacznie częściej zmieniają się zadania zawodowe, technologie, narzędzia, organizacja pracy oraz wymagane kompetencje w ramach już istniejących zawodów. Artykuł „Strefy Edukacji” bardzo wyraźnie to pokazuje że nowe technologie nie muszą automatycznie oznaczać konieczności tworzenia nowej nazwy zawodu.

 Najważniejszy wniosek IBE PIB należy poprzeć !

Szczególnie trafnie brzmi stanowisko ekspertów IBE PIB przytoczone w artykule: „w wielu przypadkach skuteczniejsze i łatwiejsze jest aktualizowanie treści kształcenia w zawodach już istniejących”. To właśnie ten wniosek powinien stać się jednym z podstawowych założeń polityki rozwoju szkolnictwa branżowego. Eksperci IBE nie negują potrzeby tworzenia nowych zawodów. Przeciwnie – wskazują, że oba procesy powinny się uzupełniać, ale nowy zawód powinien być tworzony przede wszystkim wtedy, gdy powstaje rzeczywiście odrębny obszar aktywności gospodarczej. Nie każda nowa technologia tworzy bowiem nowy zawód. Bardzo często powoduje ona, że istniejący zawód otrzymuje nowe zadania zawodowe i musi zostać wyposażony w nowe kompetencje. Przykładowo pojawienie się sztucznej inteligencji, automatyzacji, systemów chmurowych czy cyfrowych narzędzi diagnostycznych nie musi oznaczać tworzenia odrębnego zawodu dla każdej technologii. Znacznie częściej oznacza konieczność wprowadzenia nowych efektów kształcenia do zawodów już istniejących. I właśnie tutaj dochodzimy do zasadniczej kwestii – podstawa programowa powinna być bardziej elastyczna niż klasyfikacja zawodów.

 „Zawód zostaje ale  zmienić powinna  się jego treść” .To jeden z najważniejszych postulatów wynikających z wniosków ekspertów tj: „większym wyzwaniem jest aktualizowanie kompetencji nauczanych w istniejących zawodach, a tworzenie nowych profesji nie powinno być podstawową reakcją na każdą zmianę gospodarczą”.

Klasyfikacja zawodów powinna być względnie stabilna, natomiast treści kształcenia powinny być znacznie bardziej dynamicznie uaktualniane. To oznacza zmianę sposobu myślenia:

NIE: Nowa technologia → nowy zawód → nowa podstawa programowa → nowe wyposażenie → nowa kadra → nowe egzaminy zawodowe.

TAK: Nowa technologia → analiza zadań zawodowych → identyfikacja nowych kompetencji → aktualizacja podstawy programowej → aktualizacja programu nauczania → dostosowanie egzaminu zawodowego.

Takie podejście jest znacznie bardziej elastyczne co  potwierdzają wcześniejsze publikacje na naszym portalu  Kształcenie-Zawodowe.pl .Co szczególnie istotne, nie jest to nowy pogląd. Wcześniejsze publikacje naszego portalu wskazywały na bardzo podobny kierunek zmian.

W publikacji „Egzaminy zawodowe – na nowo czy po nowemu?” z dnia 18 stycznia 2025r. wskazaliśmy, że podstawy programowe i programy nauczania zawodu powinny być regularnie aktualizowane, tak aby uwzględniały nowe technologie, metody pracy oraz zmiany organizacji procesów zawodowych. Szczególnie istotne jest identyfikowanie treści i efektów kształcenia, które przestały być aktualne w środowisku pracy. (ksztalcenie-zawodowe.pl)

Bardzo dobrze koresponduje to z tezą ekspertów IBE PIB. Co więcej, publikacja zwraca uwagę na niezwykle ważny problem tj. jeżeli podstawa programowa pozostaje nieaktualna, to również egzamin zawodowy zaczyna utrwalać nieaktualny model zawodu. Wskazaliśmy, że zadania egzaminacyjne powinny odnosić się do rzeczywistych, aktualnych zadań zawodowych i nowych technologii stosowanych w przemyśle. (ksztalcenie-zawodowe.pl). Można więc postawić następującą tezę: Nie można skutecznie modernizować egzaminu zawodowego bez wcześniejszej modernizacji podstawy programowej. To niezwykle ważne w kontekście dyskusji o tworzeniu nowych zawodów. Jeżeli bowiem istniejący zawód nadal odpowiada podstawowemu obszarowi aktywności gospodarczej, ale zmieniły się technologie i zadania wykonywane przez pracownika, to pierwszym rozwiązaniem powinna być aktualizacja podstawy programowej, a następnie egzaminu zawodowego – nie tworzenie nowego zawodu.

W „Rekomendacjach zmian w systemie kształcenia zawodowego i ustawicznego w Polsce” z dnia 24 stycznia 2024 r.jeszcze mocniej wzmacnia w/w argumentację. W Rekomendacjach wskazano, że nadmiernie rozbudowana podstawa programowa może stać się przeszkodą w przygotowaniu ucznia do rzeczywistych kompetencji zawodowych. Autorzy rekomendowali przyspieszenie procesu zmian podstaw programowych oraz zwiększenie udziału umiejętności praktycznych(aktualnych zadań zawodowych występujących na rynku pracy ). Szczególnie istotna jest rekomendacja dotycząca kształcenia modułowego. Dokument wskazuje, że model modułowy jest szczególnie użyteczny wtedy, gdy potrzebna jest elastyczna zmiana treści nauczania w zawodzie w odpowiedzi na zmiany rynku pracy. To jest właściwie bardzo mocny argument na rzecz tezy przedstawionej przez IBE PIB.

Jeżeli zawód posiada wspólny rdzeń kompetencji, a zmieniają się jego technologie, narzędzia i specjalistyczne zadania, to zamiast tworzyć nowy zawód można:

  • zachować istniejący zawód,
  • zaktualizować jego podstawę programową ( bardziej uszczegółowić o jakie treści kształcenia chodziło autorom PPKwZ by można precyzyjnie mierzyć na egzaminie zawodowym zgodnie z PRK )
  • dodać nowe efekty kształcenia, (j.w )
  • wprowadzić nowe (wspólne ) umiejętności branżowe,
  • wykorzystać DUZ,
  • wprowadzić mikrokwalifikacje,
  • zmienić zadania egzaminacyjne,
  • rozwijać kształcenie modułowe.

Właśnie dlatego Rekomendacje KZ wskazują min. na dodatkowe umiejętności zawodowe, mikrokwalifikacje oraz kwalifikacje jako bardzo ważne i możliwe do zdobywania w toku całego procesu kształcenia.

 W artykule „Analiza Porównawcza Strategii Rozwoju Kształcenia Zawodowego w Polsce” z dnia 10 stycznia 2026 r.  wskazano, że problem nie dotyczy wyłącznie samego katalogu zawodów, ale mechanizmu reagowania całego systemu edukacji na zmiany gospodarcze. Analiza wskazuje, że zarówno strona rządowa, jak i środowisko praktyków uznają za konieczne dostosowanie podstaw programowych do transformacji cyfrowej i ekologicznej. Jednocześnie Rekomendacje KZ zwracają uwagę na konieczność przyspieszenia zmian w podstawach programowych oraz usuwania treści nieaktualnych. (ksztalcenie-zawodowe.pl) Co szczególnie ważne, w analizie wskazano potrzebę koncentrowania podstaw programowych na kluczowych kompetencjach: wiedzy, umiejętnościach oraz kompetencjach cyfrowych, społecznych i osobistych. (ksztalcenie-zawodowe.pl)

To prowadzi do bardzo ważnego wniosku: „ współczesny zawód nie jest już zamkniętym zestawem wąskich czynności zawodowych”. Pracownik musi posiadać kompetencje pozwalające mu wykonywać różne zadania, pracować z nowymi technologiami, analizować informacje, rozwiązywać problemy i uczyć się nowych narzędzi. Ta publikacja  „Kształcenie Zawodowe 5.0: Ewolucja Kompetencji w Dobie Technologii” – 12 kwietnia 2026 r. idzie jeszcze dalej. Jej zasadnicza teza jest bardzo bliska stanowisku ekspertów IBE PIB: najważniejszym zasobem systemu nie powinny być same zawody, lecz kompetencje, które można dynamicznie aktualizować. (ksztalcenie-zawodowe.pl).  Proponuje się odejście od myślenia o zawodzie jako sztywnej konstrukcji i przejście w kierunku: „modułowych kwalifikacji i umiejętności branżowych możliwych do łączenia” oraz portfolio kompetencji technicznych, cyfrowych i miękkich. (ksztalcenie-zawodowe.pl). To jest szczególnie ważne w kontekście tezy, że współczesny zawód wymaga szerszych kompetencji niż jego tradycyjnie rozumiany zakres. Można powiedzieć wręcz, że następuje zmiana definicji kompetentnego pracownika.

Dawniej można było myśleć że zawód to określony stały zestaw czynności.

Dzisiaj coraz częściej: zawód to  rdzeń kompetencji plus zmieniające się technologie oraz zadania interdyscyplinarne, kompetencje cyfrowe, kompetencje społeczne i  zdolność uczenia się. Koncepcja Kształcenia Zawodowego 5.0 mówi wprost o kompetencjach technicznych, cyfrowych i miękkich oraz uczeniu się przez całe życie. (ksztalcenie-zawodowe.pl).

Szczególnie ważny problem o którym warto pamiętać to tworząc nowy zawód, możemy stworzyć go zbyt późno ! To argument, który warto mocno wyeksponować. Procedura tworzenia nowego zawodu jest z natury czasochłonna. Trzeba przygotować podstawę programową, określić kwalifikacje, efekty kształcenia, kryteria weryfikacji, warunki realizacji kształcenia, wyposażyć szkoły, przygotować nauczycieli zawodu oraz cały system egzaminacyjny. Tymczasem technologia może zmienić się w ciągu kilku lat, a nawet miesięcy. Dlatego w „ Kształcenia Zawodowego 5.0 „  zauważamy, że technologia może wyprzedzać legislację. (ksztalcenie-zawodowe.pl)

Dlatego powstaje paradoks: im szybciej tworzymy nowe zawody jako odpowiedź na nowe technologie, tym większe jest ryzyko, że zanim system przygotuje pełny proces kształcenia, sama technologia zdąży się zmienić. Z tego punktu widzenia znacznie bardziej racjonalny jest model: stabilniejszy zawód plus elastyczna podstawa programowa plus możliwość szybkiej aktualizacji kompetencji.

 Nie oznacza to jednak, że nowych zawodów nie należy tworzyć. Tutaj należy zachować bardzo ważną równowagę. Nie można wyciągnąć z artykułu oraz ekspertów IBE wniosku, że „nie należy tworzyć nowych zawodów”. Eksperci IBE PIB mówią coś znacznie bardziej precyzyjnego: tworzenie nowych zawodów i aktualizowanie istniejących powinny się wzajemnie uzupełniać, a nowy zawód jest uzasadniony wtedy, kiedy powstaje odrębny obszar aktywności gospodarczej.

Dlatego proponowałbym przyjąć następującą zasadę:

Nowy zawód powinien powstawać wtedy, gdy:

  • pojawia się odrębny obszar działalności gospodarczej,
  • powstaje nowy, wyraźnie wyodrębniony profil zadań zawodowych,
  • wymagane kompetencje zasadniczo różnią się od kompetencji istniejących zawodów,
  • nie można racjonalnie uzupełnić istniejącego zawodu poprzez zmianę podstawy programowej i kwalifikacji.

Natomiast aktualizować istniejący zawód należy wtedy, gdy:

  • zmieniły się technologie,
  • pojawiły się nowe narzędzia,
  • zmieniły się procedury pracy,
  • pojawiły się nowe regulacje,
  • zwiększyło się znaczenie kompetencji cyfrowych,
  • wzrosło znaczenie kompetencji miękkich,
  • zmieniły się zadania zawodowe,
  • pracownik wykonuje obecnie szerszy zakres zadań niż wcześniej.

 Problemem nie jest więc liczba zawodów, lecz ich „pojemność kompetencyjna”. To moim zdaniem najważniejszy wniosek ekspercki wynikający z zestawienia wszystkich wspomnianych materiałów.

Współczesny zawód powinien być „pojemniejszy kompetencyjnie”. Nie można już projektować podstawy programowej tak, aby przygotowywała ucznia wyłącznie do wykonywania określonych czynności technologicznych znanych w momencie jej tworzenia.

Podstawa powinna przygotowywać go szczególnie do:

  • adaptacji do nowych technologii,
  • pracy z danymi,
  • cyfryzacji procesów,
  • rozwiązywania problemów,
  • pracy zespołowej,
  • komunikacji,
  • samodzielnego uczenia się,
  • wykorzystywania AI i innych narzędzi cyfrowych,
  • zmiany specjalizacji w ramach branży.

W publikacji „Egzaminy zawodowe – na nowo czy po nowemu?” wskazano właśnie na potrzebę rozwijania m.in. samodzielności, krytycznego myślenia, rozwiązywania problemów i podejmowania decyzji, czyli kompetencji potrzebnych w wielu zawodach. (ksztalcenie-zawodowe.pl)  To oznacza, że granice zawodu nie mogą być jednocześnie granicami kompetencji absolwenta. Dlatego  konieczna jest jednak korelacja: podstawa programowa – program nauczania – egzamin zawodowy.

Tutaj zgadzam się również z dodatkowym wnioskiem z artykułu „Strefa Edukacji”: nie wystarczy sama weryfikacja programów nauczania. Zmiana musi obejmować cały łańcuch kształcenia i potwierdzania kwalifikacji. Można go przedstawić jako cztery elementy: rynek pracy → podstawa programowa → proces kształcenia → egzamin zawodowy.

Jeżeli zmienimy tylko jeden element, system nadal będzie niespójny. Przykładowo: nowoczesna podstawa programowa → stary egzamin zawodowy.

Oznacza, że szkoła będzie miała motywację do przygotowywania ucznia przede wszystkim do egzaminu zawodowego ( dziś z tym jest różnie ).  Dlatego słusznie w naszej publikacji wskazano, że aktualizacja egzaminów musi być powiązana z aktualnymi zadaniami zawodowymi i technologiami wykorzystywanymi w gospodarce. (ksztalcenie-zawodowe.pl).

Bardzo się cieszę że wnioski ekspertów IBE PIB zawarte w artykule „Strefy Edukacji” są w znacznym stopniu zbieżne z kierunkiem rekomendacji, które od kilku lat prezentuje środowisko skupione wokół Kształcenie-Zawodowe.pl. Co więcej, analiza wcześniejszych publikacji Kształcenie-Zawodowe.pl pokazuje, że nie jest to stanowisko przypadkowe ani nowe. Jest ono zgodne z wcześniejszymi postulatami dotyczącymi:

  • aktualizacji podstaw programowych kształceniowa w zawodzie,
  • odejścia od nieaktualnych treści,
  • zwiększenia znaczenia kompetencji praktycznych,
  • rozwoju kompetencji cyfrowych i miękkich,
  • propagowanie kształcenia modułowego,
  • mikrokwalifikacji,
  • dodatkowych umiejętności zawodowych,
  • modernizacji egzaminów zawodowych,
  • uczenia się przez całe życie.

Nie każdy nowy trend wymaga nowego zawodu – potrzebujemy przede wszystkim elastycznych podstaw programowych.

Wnioski przedstawione w artykule „Strefy Edukacji” należy ocenić bardzo pozytywnie, ponieważ trafnie wskazują jeden z zasadniczych problemów współczesnego kształcenia zawodowego: tempo zmian technologicznych jest coraz większe, natomiast system edukacji nie może reagować na każdą zmianę poprzez tworzenie kolejnego zawodu.  Szczególnie istotne jest stanowisko ekspertów Instytutu Badań Edukacyjnych, zgodnie z którym w wielu przypadkach skuteczniejszym rozwiązaniem jest aktualizowanie treści kształcenia w zawodach już istniejących. Tworzenie nowych zawodów powinno oczywiście pozostać jednym z instrumentów polityki edukacyjnej, ale nie może być automatyczną odpowiedzią na każdą zmianę technologiczną czy organizacyjną zachodzącą w gospodarce.

Z punktu widzenia realizatora  kształcenia zawodowego kluczowe jest rozróżnienie pomiędzy zmianą zawodu a zmianą kompetencji wymaganych do wykonywania tego zawodu. Współczesny rynek pracy bardzo często nie tworzy zupełnie nowych profesji, lecz zmienia zakres zadań, technologie, narzędzia oraz kompetencje pracownika w zawodach już funkcjonujących. Dlatego priorytetem powinno być tworzenie bardziej elastycznych podstaw programowych. Powinny one umożliwiać systematyczne wprowadzanie nowych technologii, metod pracy, kompetencji cyfrowych, kompetencji społecznych, umiejętności rozwiązywania problemów oraz innych kompetencji przekrojowych bez konieczności każdorazowego budowania całego zawodu od podstaw.

To właśnie ten kierunek powinien stać się jednym z fundamentów modernizacji polskiego szkolnictwa branżowego na najbliższe lata. Warto przy tym pamiętać, że współczesny pracownik coraz rzadziej wykonuje wyłącznie wąski zestaw czynności przypisanych tradycyjnie do jednego zawodu. Potrzebuje kompetencji interdyscyplinarnych: cyfrowych, analitycznych, społecznych, komunikacyjnych oraz umiejętności uczenia się i dostosowywania do nowych technologii. Granice zawodu nie powinny więc stanowić granic kompetencji absolwenta. Aktualizacja jednego elementu bez pozostałych nie rozwiąże problemu. Jeżeli zmieniają się rzeczywiste zadania zawodowe, powinny zmienić się również efekty kształcenia, kryteria ich weryfikacji oraz zadania egzaminacyjne.

Ostatecznie można sformułować prostą zasadę- „nie twórzmy nowego zawodu tylko dlatego, że zmieniła się technologia; najpierw sprawdźmy, czy nie zmieniły się przede wszystkim kompetencje potrzebne w zawodzie, który już istnieje”.

Takie podejście jest bardziej elastyczne, mniej kosztowne, łatwiejsze do wdrożenia i – co najważniejsze – lepiej odpowiada rzeczywistemu charakterowi zmian zachodzących na rynku pracy.

W tym sensie wnioski ekspertów IBE PIB przedstawione w „Strefie Edukacji” należy uznać za ważny głos w dyskusji o przyszłości polskiego szkolnictwa zawodowego. Potwierdzają one kierunek rekomendacji formułowanych już wcześniej przez środowisko skupione wokół Kształcenie-Zawodowe.pl: przyszłością kształcenia zawodowego nie powinno być nieustanne zwiększanie liczby zawodów, lecz zwiększanie zdolności istniejących zawodów do absorbowania nowych kompetencji.

To właśnie elastyczna, regularnie aktualizowana podstawa programowa może stać się jednym z najważniejszych narzędzi dostosowania szkolnictwa zawodowego do gospodarki przyszłości.

Pozostaje jeszcze jeden problem do rozwiązania…Jak kształcić w szkołach te (nowe i nie tylko ) kompetencje ?

Źródła, na których oparłem analizę

Warto podkreślić, że cytowane publikacje nie są dowodem empirycznym w sensie badania eksperymentalnego, lecz stanowią zgodny zestaw rekomendacji i analiz środowiska ekspertów/praktyków. Najmocniejszym źródłem dla samej tezy o relacji „nowy zawód vs. aktualizacja istniejącego” jest natomiast bezpośrednia wypowiedź ekspertów IBE przytoczona w artykule „Strefy Edukacji”.

Podziel się tym postem:

Facebook
Twitter
LinkedIn
Pinterest